Od pierwszego postu nie dodawałam nic, zwyczajnie nie miałam o czym napisać, a nie chciałam, żeby wpisy były wymuszone.
Marzenia. Przyszłość. Pewnie dobrze wam znane słowa, dziś trochę na ten temat - zapraszam do czytania.
Będę się dziś wypowiadała na podstawie mojego własnego przykładu, mam jednak nadzieję, że każdy z łatwością zrozumie przekaz. Osoby, które również mają dylematy odnośnie swojej przyszłości mogą się ze mną jednoczyć ;)
*wszystkie obrazki pochodzą z Internetu*
*wszystkie obrazki pochodzą z Internetu*
Kim chcesz zostać w przyszłości?
Ostatnio dość często słyszę lub widzę to pytanie, gdy przeglądam grupy na Facebooku. Myślę sobie wtedy: nie wiem. Kilka miesięcy temu odpowiedziałabym jednoznacznie, dziś myślę o tym coraz intensywniej. I doszłam do pewnych wniosków, a mianowicie - wiem, co chcę robić. A w każdym razie tak uważam.
Prawie zawsze udzielane są odpowiedzi: lekarz, psycholog, prawnik, nauczyciel. No, może niekoniecznie zawsze, ale uważam, że to najczęstsze. Chodzi tu głównie o chęć pomocy, zamiłowanie do przedmiotu albo - co najważniejsze dla wielu osób - pieniądze.
Drugi koniec odpowiedzi, to zawód artystyczny - piosenkarz, aktor, tancerz. I tak dalej.
A... po której stronie znajduję się ja?
1. Jaka jest moja pasja?
A... po której stronie znajduję się ja?
Praca powinna być naszą pasją
Nie będę przesadzać w stwierdzeniu, że na pewno większość z nas nie ma pojęcia, po której stronie stoi. Czy chce iść w stronę kariery "przyziemnej, normalnej", czy może artystycznej? Dużo osób odpowie, że oczywiście przyziemnej, bo "jest to bardziej realne". No tak, jest to argument. Ale... czemu osiągnięcie czegoś w świecie show-biznesu ma być z góry skreślone, ponieważ wiemy, że nie uda nam się przebić, a nawet nie spróbowaliśmy?
Właśnie, odnoszę się tu do większego napisu - praca powinna być naszą pasją, bo tylko wtedy będziemy czuli satysfakcję. Trzeba przede wszystkim lubić to, czym chcemy się zajmować. Inaczej... no cóż, nie będzie nam się chciało iść do pracy, narzekanie na życie, a tego stanowczo NIE chce każdy z nas!
1. Jaka jest moja pasja?
Bez określenia naszych zainteresowań i pasji nie zajdziemy daleko. Jak to wygląda u mnie? Kiedy byłam mała chciałam zostać piosenkarką - mój pierwszy koncert wykonałam do mikrofonu z rolki po papierze toaletowym, gdy miałam 10 lat ;) No i nie powiem, to marzenie zostało do teraz.
Później marzyłam o weterynarii, na szczęście pomysł szybko wyparował z mojej głowy (jestem zdecydowanie zbyt wrażliwą osobą na cierpienie innych). Jakiś czas potem zapragnęłam zostać dziennikarką - tworzyłam własne gazetki, pisałam artykuły do gazety (dalej piszę), opowiadania (odsyłam na mój drugi blog). Pojawił się też pomysł pisarstwa. I to pomysł, który krąży po mojej głowie do momentu, gdy piszę owy tekst. Ale nie czarujmy się - zdecydowanie lepiej od pisania idzie mi czytanie.
W międzyczasie zaczęłam więcej tańczyć, pociągało mnie to równie, jak śpiew. W 2011 roku mama zapisała mnie do szkoły tańca, o co długo prosiłam. No i pierwszy występ w teatrze po dwóch miesiącach - czułam się niesamowicie! Do tego byłam w pierwszym rzędzie, no po prostu mój żywioł. Musiałam zrezygnować, a jak wróciłam za rok tak jestem do teraz i... już nigdy w pierwszym rzędzie nie byłam. Nie uważam się za super zdolną, ale pozostawię to bez komentarza. Do dziś wystąpiłam w wielu projektach i musicalach - choć zawsze jestem w tle, to uwielbiam tam chodzić. Rezygnacja na rzecz miejsca, które mnie rozwinie krąży z tyłu mojej głowy, ale nie ma takiego miejsca, więc cieszę się z tego, co mam. Bo uwielbiam taniec i nigdy nie chciałabym z tego zrezygnować.
Wbrew pozorom - był taniec, śpiew, ale aktorstwa nie ma :) Wbrew temu, że występuję w teatrze i bardzo to lubię, to nie pociąga mnie ta droga jakoś szczególnie. W pewnym sensie na pewno, ale nie jest to coś, co mogę nazwać pasją.
Chciałam za to zostać projektantką mody. Miałam własne projekty ubrań, które do dziś tworzę, interesuje mnie temat modowy, ale tylko ograniczony do niebanalnych strojów i ciekawych pomysłów, w których czuję się dobrze. Nie podążam za trendami, ani znanymi projektantami. Żyję w takim swoim własnym schemacie, dlatego też nie widzę siebie w tej branży.
2. Jak pogodzić pasje - czyli zawód w przyszłości
Znam już swoje zainteresowania. Co teraz? W jakiej dziedzinie możemy się sprawdzić?
Ja mam dla siebie kilka pomysłów, które chętnie przedstawię :)
No i to wszystko. Dziękuję wam bardzo za przeczytanie, zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza, to będzie mi bardzo miło :) Napiszcie o swoich pasjach i planach na przyszłość. Mam nadzieję, że wpis z takiej tematyki się podobał - dajcie znać, czy chcecie więcej.
Na koniec...
Chciałam za to zostać projektantką mody. Miałam własne projekty ubrań, które do dziś tworzę, interesuje mnie temat modowy, ale tylko ograniczony do niebanalnych strojów i ciekawych pomysłów, w których czuję się dobrze. Nie podążam za trendami, ani znanymi projektantami. Żyję w takim swoim własnym schemacie, dlatego też nie widzę siebie w tej branży.
Ogólnie rzecz biorąc - moim światem jest muzyka, pisanie oraz moda. Kręci mnie też reżyseria, często mam własny pogląd na to, jak pewne rzeczy powinny wyglądać. Rozmowa do kamery i vlogowanie również, lecz tu kłania się fakt, że mogę to robić tylko z przyjaciółmi, bądź gdy jestem sama. Kto wie... może kiedyś ^^
2. Jak pogodzić pasje - czyli zawód w przyszłości
Znam już swoje zainteresowania. Co teraz? W jakiej dziedzinie możemy się sprawdzić?
Ja mam dla siebie kilka pomysłów, które chętnie przedstawię :)
- plan A - którego nie zdradzę, jest on moim marzeniem i sądzę, że nie jest trudno się domyślić. Kiedy połączycie pasje, które wymieniłam z pewnością znajdziecie odpowiedź. Sama się na razie nie wychylam ;)
- plan B - studia... i tu pojawiają się 3 opcje: dziennikarstwo, taniec, filologia angielska (zamiłowanie do Wielkiej Brytanii, USA i tego języka) oraz koreanistyka (jestem fanką muzyki w tym języku, fascynuje mnie kultura i język, w którym chciałabym mówić).
Dlaczego napisałam o moich planach na przyszłość? Zapewne w pewnym sensie dla samej siebie. Gdy się pogubię, mogę odszukać ten wpis. Przeczytać go i przemyśleć wszystko od nowa...
Na koniec...
~ Meggy ♥











Profesjonalnie Malgorzato, pozdrawiam buska
OdpowiedzUsuńDzięki hahah
UsuńJa właśnie mam z tym problem.. :/
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
Mam nadzieję, że dasz sobie radę!
UsuńJa w przyszłości chcę skończyć prawo i wokalistykę ;)
OdpowiedzUsuńhttp://marysiaofficialblog.blogspot.com/
Super, trzymam kciuki :)
UsuńBardzo podoba mi się post. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i Zapraszam. :)
Nie zapomnij zaobserwować! :)
Mój Blog - klik!
Dziękuję :)
Usuń